USS Destiny https://ussdestiny.prv.pl:80/ |
|
Herbaciarnia "Pod kołem Fortuny" https://ussdestiny.prv.pl:80/viewtopic.php?f=7&t=1545 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | Miranda [ 2016-02-08, 18:20 ] |
Tytuł: | Herbaciarnia "Pod kołem Fortuny" |
O ile wiem, nie ma na naszym pokładzie mesy, niniejszym pozwolę więc sobie takową otworzyć. ![]() ![]() Niechaj będzie to miejsce pogaduszek o sprawach niezwiązanych z Trekiem i na tyle drobnych, że nie zaslugują na własny temat. ![]() Na dobry początek informacja dla miłośniczek i miłośników Guya Williamsa, czyli najbardziej czarującego ekranowego jeźdźca ![]() |
Autor: | Miranda [ 2016-03-20, 15:38 ] |
Tytuł: | Re: Herbaciarnia "Pod kołem Fortuny" |
Dziś Dzień Równonocy Wiosennej - dzień i noc są w doskonałej równowadze. Zaczyna odradzać się życie na ziemi po mroźnej zimie. Życiodajne soki powoli ożywiają uśpione drzewa. ![]() W dawnych czasach dzień ten obchodzono uroczyście jako Święto Ostary - germańskiej bogini stanowiącej uosobienie wiosny, budzącego się życia i powracającej wegetacji. Wyobraża się ją jako młodą dziewczynę w białej szacie i wianku wiosennych kwiatów. Często towarzyszy jej zając – święte zwierzę. To jej imię zostało przyswojone przez chrześcijaństwo w nazwie wiosennych świąt paschalnych, np.: angielskie Easter, niemieckie Ostern. Wraz z imieniem przyswojono do nowej religii także wiele obrzędów i symboli związanych ze starym bóstwem: dekorowanie pomieszczeń świeżymi kwiatami oraz zdobieniami z motywami zajęcy i jajek oraz motyw odnowy osobistej i moralnej. ![]() |
Autor: | Miranda [ 2017-10-12, 22:01 ] |
Tytuł: | Re: Herbaciarnia "Pod kołem Fortuny" |
Długo nie pojawiałam się na naszym forumowym pokładzie, z różnych zresztą, obiektywnych przyczyn. ![]() W dniach 12-13 października 1943 roku, nieopodal wsi Lenino na Białorusi, doszło do bitwy między Wehrmachtem a radziecką 33 Armią Frontu Zachodniego i walczącą w jej składzie polską 1 Dywizją Piechoty im. Generała Tadeusza Kościuszki. Dla tej świeżo powstałej – bo zaledwie w maju 1943 roku w Sielcach nad Oką – formacji Wojska Polskiego starcie to okazało się chrztem bojowym, i to wyjątkowo krwawym. Dywizja poniosła tak ciężkie straty [510 zabitych, 1776 rannych, 776 zaginionych bez wieści] obejmujące ok. 25% całego stanu osobowego jednostki, że po dwóch dniach walki musiała zostać wycofana z pierwszej linii. Złożyło się na to kilka czynników: 1] wydany przez dowództwo radzieckie rozkaz, by 12 października rano Polacy przeprowadzili tzw. rozpoznanie walką siłami 1 batalionu. Był to sposób nieefektywny i kosztowny w sensie strat ludzkich, lecz mimo protestów gen. Berlinga rozkazu nie zmieniono 2] skrócenie czasu artyleryjskiego przygotowania ataku na rozkaz dowódcy 33 Armii, gen. Gordowa, co pozwoliło Niemcom na zachowanie większości potencjału ogniowego i pełnej zdolności bojowej 3] posłanie do ataku żołnierzy idących tyralierą w pozycji wyprostowanej, wbrew elementarnym zasadom taktyki i zdrowego rozsądku, nakazującym krycie się i natarcie skokami 4] niepodważalny fakt, iż dowództwo radzieckie nie szyfrowało rozkazów przekazywanych wówczas drogą radiową, lecz przesyłano je otwartym tekstem Bitwa ta była pierwszym starciem zorganizowanych w ZSRR wojsk polskich z armią hitlerowską i dlatego rocznica jej (a więc dzień 12 października) była od 1950 do 1991 roku obchodzona jako Dzień Wojska Polskiego. Za udział w tej bitwie przyznawane było wojskowe odznaczenie państwowe o charakterze pamiątkowym – Krzyż Bitwy pod Lenino – z zastrzeżeniem, iż mogli go otrzymać jedynie jej bezpośredni uczestnicy. Po 74 latach od tamtych wydarzeń w powszechnej świadomości utrwaliło się wiele błędnych pojęć dotyczących „kościuszkowców”. Ich trzon tworzyli nie polscy komuniści, lecz ludzie deportowani z kresów w głąb syberyjskiej tajgi, którym z różnych przyczyn nie udało się opuścić ZSRR wraz z armią gen. Andersa, i którzy w tej formacji widzieli jedyny sposób powrotu do wytęsknionej ojczyzny. Sposób w jaki oficjalnie przemilcza się i zaciera zarówno pamięć o bitwie pod Lenino jak i o wkładzie prostych żołnierzy Wojska Polskiego sformowanego w ZSRR w wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskich Niemiec, nasuwa smutną refleksję - iż kolejne pokolenie „poprawiaczy historii” tworzy nową grupę „żołnierzy wyklętych”, tym razem spod znaku Orła piastowskiego wzór 43. ![]() Lecz wspólczesność niesie też nutę optymizmu. Pamięć ludzką bowiem trudniej "poprawić" niż oficjalną wersję historii. I całe szczęście... ![]() http://www.nowiny24.pl/wiadomosci/przem ... ,12558456/ |
Autor: | Miranda [ 2018-03-20, 20:02 ] |
Tytuł: | Re: Herbaciarnia "Pod kołem Fortuny" |
Jest 20 marca, dziś zatem obchodzimy Pierwszy Dzień Astronomicznej Wiosny. ![]() ![]() Dzień ów od wieków wiązał się z różnego typu wierzeniami oraz obrzędami. W kulturze słowiańskiej świętowanie trwało kilka dni, a zaczynało się od topienia kukły zwanej Marzanną. Nazwa wzięła się od imienia słowiańskiej bogini, związanej z zimą, śmiercią, zaświatami, ale także odnawiającym się życiem i wiosennym urodzajem. Niektórzy badacze negują jej kult, czemu jednak przeczą zapiski w kronikach Jana Długosza, jak też wcześniejszych od niego kronikarzy. ![]() Marzanna w różnych regionach Słowiańszczyzny występowała pod wieloma imionami, np. Morana/Morena, Mora, Śmiertka/Śmiercicha. Znaczenie jej imienia można rozpatrywać dwojako. Z jednej stron rdzeń „mor” ukazuje związki bogini ze śmiercią, z drugiej „mar” wiąże ją z ekumeną wody. Te dwa znaczenia nie są zresztą tak odległe od siebie, jak mogłoby się wydawać. Bóstwa łączone ze sferą śmierci i władające zaświatami bardzo często są związane także z wodą oraz płodami rolnymi, bydłem i ogólnie pojętym urodzajem, czego przykładem jest chociażby Weles – słowiański pan zaświatów oraz opiekun bydła (czyli w szerszej interpretacji dobrobytu). Obok swojej zaświatowej, mrocznej strony związanej ze śmiercią, Marzanna miała także pozytywne oblicze, gdyż obdarzała świat życiodajnymi mocami wody i urodzajem. Była ona uosobieniem sił przyrody, słowiańską wersją Matki Natury. Na taką interpretację jej postaci wskazuje wiele atrybutów o wyraźnej symbolice płodności, urodzaju i życia: strój panny młodej i wieniec, zioła, kłosy zbóż, złote jabłko oraz złoty klucz (służący do otwierania wrót zaświatów), rośliny takie jak odporny na mróz wrotycz, czy marzanka wonna. Zwierzęta utożsamiane z Marzanną to przede wszystkim gęś (symbol waleczności) oraz żmija, czyli żeńska odpowiedniczka jednego z wcieleń Welesa, jakim jest Żmij. Innym bóstwem słowiańskim związanym z postacią Marzanny jest Jaryło/Jarowit – pan wiosny i miłości. To on po święcie Jarych Godów zajmował miejsce bogini. Umierając bogini zimy i śmierci schodziła na okres letni do zaświatów, by bóg Jaryło mógł się odrodzić i obdarzyć świat swoimi płodnymi, seksualnymi mocami. Według niektórych przekazów Dziewanna, będąca córką Marzanny (bądź jej drugim wcieleniem, posiadającym pozytywne, rozrodcze i życiodajne moce), wchodziła w związek z Jaryłą, co zwiastowało rozkwit sił płodności i początek okresu wegetacyjnego, którego zwieńczeniem było zebranie plonów i odrodzenie się Marzanny pod koniec roku, by mogła przynieść na świat zimowy sen – okres tymczasowej śmierci świata. Dla dawnych Słowian ważnym obrzędem było wiosenne topienie Marzanny podczas tzw. Jarych Godów. O tym, jak istotnym był ten punkt świątecznych obchodów niech świadczy fakt, że mogły w nim brać udział tylko osoby dorosłe. Kukłę przedstawiającą postać Marzanny z charakterystycznymi dla niej atrybutami należało utopić, bądź spalić, by w ten sposób, poprzez uśmiercenie zimowej bogini, zapoczątkować usunięcie efektów jej działalności. Z czasem obrzęd ten uległ stopniowej desakralizacji, aż wreszcie to głownie młodzież i dzieci zaczęły tworzyć orszaki wędrujące po wsi z kukłą Marzanny, by w kulminacyjnym momencie podpalić ją i wrzucić do wody przy wtórze śpiewów. Fakt, że obrzęd ten przetrwał do naszych czasów i w formie zabawy ciągle bywa praktykowany wskazuje, jak mocno zakorzeniony w mitologii i codziennym życiu Słowian był kult płodności, sił natury i odradzającego się świata. |
Autor: | Miranda [ 2020-04-22, 17:21 ] |
Tytuł: | Re: Herbaciarnia "Pod kołem Fortuny" |
Znów nadeszła Wiosna. ![]() Wokół żółto od forsycji, śliwy wiśniowe obsypane białym kwieciem, a magnolie pysznią się różowo. ![]() Jednak jakoś trudno się tym cieszyć wobec panującej wokół epidemii, niepewnej przyszłości finansowo-gospodarczej i - jak się wydaje - nieuchronnej suszy, zwiastującej niedobór żywności. Nawet spacer w słońcu trudno nazwać przyjemnym, gdy dłonie pocą się w lateksowych rękawiczkach, a nasze usta i nos miast rzeźwego oddechu budzącej się do życia przyrody wypełnia nieokreślony zapach ochronnej maseczki. Taka jest oto wiosna czasu zarazy - ciepła i piękna jak rzadko, lecz naznaczona strachem, wymuszonym izolacjonizmem i niepewnością jutra. Bez głosów beztrosko bawiących się dzieci, bez sąsiedzkich pogaduszek i seniorów siedzących na parkowych ławkach. ![]() |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC+1godz. [letni] |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |